Agresja

Forum Stowarzyszenia Osób z Zespołem Williamsa

Agresja

Postprzez Aleksandra F » 20 lip 2012, o 12:28

Szumnie nazwałam tytuł wątku ale jak radzicie sobie z wybuchami złości i agresji u dzieci?
Mnie już pomału brakuje cierpliwości...Amelia wciąż jest wściekła. Na niemal wszystko reaguje krzykiem i płaczem. Zupełnie nieadekwatnie do sytuacji.
Staram się być konsekwentna i tłumaczyć wszystko spokojnie ale momentami szlag mnie trafia.
I tęsknię za przedszkolem... ;)
A było to takie grzeczne dziecko...
Avatar użytkownika
Aleksandra F
Moderator
Moderator
 
Posty: 95
Dołączył(a): 19 mar 2012, o 20:15
Lokalizacja: śląskie

Re: Agresja

Postprzez Ziutafiluta » 20 lip 2012, o 15:02

Może Ameli też brakuje przedszkola, stąd to wściekanie się? Wojtek bardzo tęskni za przedszkolem i pierwszy tydzień bardzo źle znosił bez porannego rytuału, a teraz najnormalniej w świecie nudzi się. A jak ma napad złości, to go wyprowadzam (raczej wynoszę) do jego pokoju, zamykam drzwi i czekam, aż mu przejdzie.
Mama Wojtka :)
Ziutafiluta
Stażysta
Stażysta
 
Posty: 34
Dołączył(a): 21 mar 2012, o 21:10

Re: Agresja

Postprzez Magda N. » 22 lip 2012, o 20:15

U nas jedyną skuteczną metodą jest izolacja, zazwyczaj po 5 minutach samotności przychodzi wyciszenie. Łatwo nie jest szczególnie kiedy trzeba Anielę wyprowadzać albo wynosić kilka razy w ciągu dnia. Są już za to takie dni kiedy w ogóle nie ma takiej konieczności i to napawa optymizmem :) Im lepiej potrafi określić czego chce i co czuje tym mniej złości i agresywnych zachowań, no chyba, że odmawiamy słodyczy...a robimy to często bo po nich ma zazwyczaj zły nastrój i przypływ wrzaskliwości.
Avatar użytkownika
Magda N.
Moderator
Moderator
 
Posty: 104
Dołączył(a): 19 mar 2012, o 08:59
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Agresja

Postprzez Aleksandra F » 22 lip 2012, o 20:23

A jak jesteście poza domem?
Bo dzisiaj w Zoo to myślałam, że do zagrody z niedźwiedziami ją wsadzę...
:)
Avatar użytkownika
Aleksandra F
Moderator
Moderator
 
Posty: 95
Dołączył(a): 19 mar 2012, o 20:15
Lokalizacja: śląskie

Re: Agresja

Postprzez Magda N. » 23 lip 2012, o 20:00

To już większy problem, najlepiej przeczekać, udawać, że się nie widzi, ostatecznie chodzi dziecku o reakcję dorosłego jeśli jej brak istnieje szansa na uspokojenie. Aniela często robiła takie sceny w autobusie, reakcje pasażerów potęgowały jej stan. Tłumaczenie ludziom nie miało sensu bo i tak nie kumali co się dzieje, a ja brałam ją na kolana mocno (bardzo) przytulałam, tak żeby miała nikłą możliwość ruchu i żeby nie widziała ludzi i po chwili był spokój. W tłumie pomaga też po prostu odwrócenie uwagi, coś typu: O! zobacz samolot leci albo jakieś zaskakujące pytanie na temat czegoś co dziecko bardzo ciekawi. Tylko musi mieć jeszcze "otwarte" uszy, a z tym ciężko w rozwścieczeniu. No trzeba niestety cały wagon cierpliwości żeby do tych niedźwiedzi nie wsadzić. Dzisiaj (w większości przypadków :/) wystarcza na ulicy, w zależności od okoliczności, mój nieznający sprzeciwu ton głosu albo brak jakiejkolwiek reakcji.
Avatar użytkownika
Magda N.
Moderator
Moderator
 
Posty: 104
Dołączył(a): 19 mar 2012, o 08:59
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Agresja

Postprzez K. Agnieszka » 26 lip 2012, o 16:21

Maja bardzo często ma ataki agresji w towarzystwie zwierząt:( zupełnie zapomina o całym świecie, nic nie widzi, nic nie słyszy tylko się wścieka,że nie może zwierzątka do domu zabrać:( nie ważne czy jest to czyjeś zwierzę,czy bezdomne...koszmar Chociaż z wiekiem zauważyłam postęp, już nie jest tak źle jak dawniej:) łatwiej radzi sobie z emocjami:)
Agnieszka mama Mai:)
K. Agnieszka
Stażysta
Stażysta
 
Posty: 31
Dołączył(a): 21 mar 2012, o 17:52
Lokalizacja: Żyrardów, mazowiecki

Re: Agresja

Postprzez MamaAmy » 27 lip 2012, o 06:55

Myśle, że u nas lepiej pasowałoby okreslenie "himery". Amelka stała się ostatnio taką dziewczynką, która doskonale wie czego chce i uparcie sie tego domaga. Nie mozna jej zbyc byle czym. Musi otrzymać to co akurat chce. Kiedy spotyka się z odmową buntuje się, zaczyna pokrzykiwać, popłakiwać. Powtarzamy jej wtedy, że teraz to czego chce jest niemozliwe, i po chwili Amka sama się uspakaja. Czasem jest to krótsza chwila czasem troche dłuższa i wtedy naqjlepiej zainteresowac ją czyms innym. Dajemy radę.
Póki co nie jest źle. Ciesze się, że ma własne zdanie, bo wcześniej było jej wszystko jedno.
Agnieszka
mama Amelki
Avatar użytkownika
MamaAmy
Stażysta
Stażysta
 
Posty: 26
Dołączył(a): 12 mar 2012, o 21:38
Lokalizacja: Leszno


szafy wnękowe warszawa

Powrót do Zespół Williamsa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron